środa, 25.kwietnia.2012, 01:53
" Ubóstwiam moment, gdy nocą jest tak niesamowita cisza, że słyszę każdą myśl, przebijającą się w danym momencie przez bariery mojej chorej wyobraźni.
A co nas gubi ?
Brak racjonalnego myślenia !!
Jestem osobą, która w swojej samotności jest doskonała. Oczywiście nie każdy jest stworzony do bycia z kimś w związku i wybiera opcje bycia samotnym. Czy to z wyboru czy też z przymusu.
Niektórzy czekają i modlą się o tego jedynego wymarzonego partnera. Czekają miesiącami, latami. Aż taka osoba pojawi się w ich życiu. Albo marzą o osobie, która nie ma pojęcia, że ktoś taki jak ona istnieje. Ja chyba nie spotkałam jeszcze tej odpowiedniej osoby z którą mogłabym się związać na dłużej. Nie lubię wchodzić w relacje, kiedy wiem, że druga osoba mnie nie pociąga nie ma tego czegoś między nami. Nie poczujemy wzajemnego ciepła, nie spojrzymy, nie dotkniemy. Skończymy. Bez tkwienia w miejscu z nieodpowiednią osobą. Czekanie może okazać się zgubne. Chcę być w tym miejscu, gdzie Ty jesteś. Chcę dzielić z Tobą każdą wolną chwilę, Chcę aby nasze drogi się spotkały.
Piosenka na dziś : James Blake "Limit To Your Love"
A co nas gubi ?
Brak racjonalnego myślenia !!
Jestem osobą, która w swojej samotności jest doskonała. Oczywiście nie każdy jest stworzony do bycia z kimś w związku i wybiera opcje bycia samotnym. Czy to z wyboru czy też z przymusu.
Niektórzy czekają i modlą się o tego jedynego wymarzonego partnera. Czekają miesiącami, latami. Aż taka osoba pojawi się w ich życiu. Albo marzą o osobie, która nie ma pojęcia, że ktoś taki jak ona istnieje. Ja chyba nie spotkałam jeszcze tej odpowiedniej osoby z którą mogłabym się związać na dłużej. Nie lubię wchodzić w relacje, kiedy wiem, że druga osoba mnie nie pociąga nie ma tego czegoś między nami. Nie poczujemy wzajemnego ciepła, nie spojrzymy, nie dotkniemy. Skończymy. Bez tkwienia w miejscu z nieodpowiednią osobą. Czekanie może okazać się zgubne. Chcę być w tym miejscu, gdzie Ty jesteś. Chcę dzielić z Tobą każdą wolną chwilę, Chcę aby nasze drogi się spotkały.
Piosenka na dziś : James Blake "Limit To Your Love"
Komentarze (16), Dodaj
sobota, 24.grudnia.2011, 01:39
Ostatni wpis w roku 2011.
Chciałam życzyć wszystkim Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2012.
Chciałam życzyć wszystkim Wesołych Świąt oraz Szczęśliwego Nowego Roku 2012.
środa, 12.października.2011, 01:14
To był jeden z tych dni. Jeden z dni, w którym uświadomiła sobie, że już najwyższa pora na zmiany w jej życiu. W innym razie kolejne dni będą wyglądały, jak budowle z kolocków, wystraczy wyciągać jeden a runie całość.
Długo zastanawiała się od czego powinna zacząć zmiany (...)
W swoich myślach wyobrażała sobie, jak będzie wyglądać i jak będzie się zachowywać. Zmiany planuje zacząć od całkowitej wymiany garderoby, aby móc teraz wyglądać elegancko, szykownie z nutką wyrafinowania. Planowała również udać się do fryzjera, ale w ostatniej chwili uświadomiła sobie, że przecież ostatnio była u niego i bradzo skróciła swoje włosy. Jej nowa fryzura nieprzypadała jej do gustu, miała wyrzuty sumienia, że ściała swoje długie włosy. Każdy jej znajomy powtarzał, że wygląda bardzo ładnie i zdecydowanie lepiej. Ale ona z niedowierzaniem, słuchała swoich znajomych. Teraz jedyne co jej pozostało to czekać, jak odrosną i dopiero zrobić to co planuje. Myślała jeszcze o zmianie swoich nawyków żywnościowych. Ale po długim namyśle, dochodzi do wniosku, że rezygnuje jednynie ze słodkości. Cała reszta pozostaje bez zmian. Swoje poranki zawsze zaczyna tak samo od gorącej kawy ze świerzymi bułkami. Z obiadami i kolacją bywa różnie.
Od dłuższego czasu nie była związana z żadnym mężczyzną, uważała, że tak na prawdę nie ma prawdziwych mężczyzn. A znalezienie przystojnego graniczyło z cudem. Chciałaby zmienić poglądy pod tym względem. Marzyła o tym, aby w końcu kogoś poznać w pewnym sensie myślała, że jej zmiany mogą jej w tym pomóc.
Długo zastanawiała się od czego powinna zacząć zmiany (...)
W swoich myślach wyobrażała sobie, jak będzie wyglądać i jak będzie się zachowywać. Zmiany planuje zacząć od całkowitej wymiany garderoby, aby móc teraz wyglądać elegancko, szykownie z nutką wyrafinowania. Planowała również udać się do fryzjera, ale w ostatniej chwili uświadomiła sobie, że przecież ostatnio była u niego i bradzo skróciła swoje włosy. Jej nowa fryzura nieprzypadała jej do gustu, miała wyrzuty sumienia, że ściała swoje długie włosy. Każdy jej znajomy powtarzał, że wygląda bardzo ładnie i zdecydowanie lepiej. Ale ona z niedowierzaniem, słuchała swoich znajomych. Teraz jedyne co jej pozostało to czekać, jak odrosną i dopiero zrobić to co planuje. Myślała jeszcze o zmianie swoich nawyków żywnościowych. Ale po długim namyśle, dochodzi do wniosku, że rezygnuje jednynie ze słodkości. Cała reszta pozostaje bez zmian. Swoje poranki zawsze zaczyna tak samo od gorącej kawy ze świerzymi bułkami. Z obiadami i kolacją bywa różnie.
Od dłuższego czasu nie była związana z żadnym mężczyzną, uważała, że tak na prawdę nie ma prawdziwych mężczyzn. A znalezienie przystojnego graniczyło z cudem. Chciałaby zmienić poglądy pod tym względem. Marzyła o tym, aby w końcu kogoś poznać w pewnym sensie myślała, że jej zmiany mogą jej w tym pomóc.
niedziela, 24.lipica.2011, 23:33
Znacie to uczucie, kiedy wchodzicie do jakiegoś pomieszczenia i w pewnym momencie na widok tego jedynego mężczyzny, zaczyna wam mocniej bić serce ? Staracie się aby wasz wzrok niepodążał za każdym jego krokiem. Niestety jest to poza waszym zasięgiem, wasz zwrok śledzi każdy jego krok i gest.
Ale w głębi duszy wiecie, że wasze drogi się nie spotkają. Że jego serce nie bije na wasz widok, tylko jedynie wasze serce tak reaguje.
Ten mężczyzna was fascynuje, pociąga psychicznie i fizycznie.
Jesteście gdzieś zagubieni w tej fascynacji, pragniecie jego ciała, marzycie o tym aby się z nim kochać.
Ale jest to jedynie wasze wyobrażenie i fikcja.
Dla niego jesteście jedną osobą z tłumu niczym się nie wyróżniającą, nikim kim mógłby chciałby się zainteresować. Wy go nie pociągacie tak jak On was.
Ale w głębi duszy wiecie, że wasze drogi się nie spotkają. Że jego serce nie bije na wasz widok, tylko jedynie wasze serce tak reaguje.
Ten mężczyzna was fascynuje, pociąga psychicznie i fizycznie.
Jesteście gdzieś zagubieni w tej fascynacji, pragniecie jego ciała, marzycie o tym aby się z nim kochać.
Ale jest to jedynie wasze wyobrażenie i fikcja.
Dla niego jesteście jedną osobą z tłumu niczym się nie wyróżniającą, nikim kim mógłby chciałby się zainteresować. Wy go nie pociągacie tak jak On was.
wtorek, 3.maja.2011, 19:21
Siedząc z kubkiem gorącej kawy w ręku, zerkając co chwilę w stronę okna. Widzę jedynie deszcz, który przeplata się na przemian ze śniegiem.
W ciągu jednego dnia ze słonecznej pogody, zmienił się w pochmurny i deszczowy dzień. Kiedy jestem w domu, lubie patrzeć jak pada deszcz. W takich właśnie momentach mam czas na rozmyślanie i pewnego rodzaju refleksje, dotyczące mojego życia. Są czasami takie chwile, kiedy wszystko zaczyna nas irytować i denerwować. A ja zatrzymałam się w miejscu z którego, nie mogę się wydostać. Popełniając błędy, ale przecież każdy z nas je popełnia. Ale one powinny nas czegoś nauczyć. Niestety ja nie potrafię uczyć się na własnych błędach i cały czas je popełniam.
Ostatnio zaczełam czuć się bardzo samotna, zaczeło mi brakować drugiej bliskiej mi osoby. Podobno jak się trafi na odpowiednią osobę, my możemy się wtedy zmienić, miejmy nadzieję, że na lepsze. Możemy zacząć inaczej postrzegać otaczający nas świat. Takie osoby poznaje się w najmniej oczekiwanym momencie. Ależ ile można czekać ? Może trzeba dopomóc szczęściu ?
W ciągu jednego dnia ze słonecznej pogody, zmienił się w pochmurny i deszczowy dzień. Kiedy jestem w domu, lubie patrzeć jak pada deszcz. W takich właśnie momentach mam czas na rozmyślanie i pewnego rodzaju refleksje, dotyczące mojego życia. Są czasami takie chwile, kiedy wszystko zaczyna nas irytować i denerwować. A ja zatrzymałam się w miejscu z którego, nie mogę się wydostać. Popełniając błędy, ale przecież każdy z nas je popełnia. Ale one powinny nas czegoś nauczyć. Niestety ja nie potrafię uczyć się na własnych błędach i cały czas je popełniam.
Ostatnio zaczełam czuć się bardzo samotna, zaczeło mi brakować drugiej bliskiej mi osoby. Podobno jak się trafi na odpowiednią osobę, my możemy się wtedy zmienić, miejmy nadzieję, że na lepsze. Możemy zacząć inaczej postrzegać otaczający nas świat. Takie osoby poznaje się w najmniej oczekiwanym momencie. Ależ ile można czekać ? Może trzeba dopomóc szczęściu ?
Chciałabym mieć możliwość cofnięcia się w czasie, naprawienia błędów, które popełniłam kilka lat temu. Niestety nitk nie posiada możliwości cofania się w czasie.
Chciałabym aby moje błędy nie przypominały o sobie na każdym kroku. Na moje nieszczęście ukazują się zawsze, nie zależnie od sytuacji w jakiej się znajduję. Dają o sobie znać zawsze. Niektóre nasze błędy, będą się ciągnąć za nami do końca naszego życia.
Zawsze każdy powtarzał, że lata liceum są najlepsze, zawiera się tam znajomości na całe życie. Moje wcale nie były najlepsze, trafiłam na ludzi z którymi na żadne sposoby nie można było się porozumieć, byli zadufani w sobie, myśleli,że są najlepsi. Nie wiedziałam czy błąd jest we mnie czy w nich, że nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać.
Zawsze kiedy miała na prawdę dobrych znajomych w pewnym momencie coś pękało, albo nam się kontakt urwał albo potrafiliśmy się o coś pokłócić i nieodzywać się do siebie.
Chciałabym aby moje błędy nie przypominały o sobie na każdym kroku. Na moje nieszczęście ukazują się zawsze, nie zależnie od sytuacji w jakiej się znajduję. Dają o sobie znać zawsze. Niektóre nasze błędy, będą się ciągnąć za nami do końca naszego życia.
Zawsze każdy powtarzał, że lata liceum są najlepsze, zawiera się tam znajomości na całe życie. Moje wcale nie były najlepsze, trafiłam na ludzi z którymi na żadne sposoby nie można było się porozumieć, byli zadufani w sobie, myśleli,że są najlepsi. Nie wiedziałam czy błąd jest we mnie czy w nich, że nie potrafiliśmy ze sobą rozmawiać.
Zawsze kiedy miała na prawdę dobrych znajomych w pewnym momencie coś pękało, albo nam się kontakt urwał albo potrafiliśmy się o coś pokłócić i nieodzywać się do siebie.
Może nie powinnam mieć własnej idealnej wizji świata i chęci do tworzenia go za wszelką cenę.
Im więcej komuś sprawiam radości, tym to obraca się przeciwko mnie. To przepraszam, jestem idiotką w takim razie ? Do tego naiwną. Naiwną, bo cały czas, nieustanie wierzę, że kiedyś to się zmieni.
Dziś są walentynki, dlatego : Życzę wszystkim odwzajemnionej i prawdziwej miłości.
Podsumowując rok 2010.
Cały ten rok był dla niej serią wzlotów i upadków, z przewagą tych ostatnich. Ale co z tego, że jej życie nie układało się tak, jak sobie wyobrażała, tworząc w głowie własny film ? To nie Ona, tylko pozostali aktorzy okazali się dupkami. Zamierzała przenieść akcję filmu do zupełnie nowego miejsca, gdzie zaangażuje całkiem nową obsadę. A nikt nie wiedział lepiej od Niej, jak skupić na sobie całą uwagę.
Wydarzyło się za mało i za dużo, było dużo śmiechu i niewiele mniej łez. Mimo wszystko napiszę udało mi się w tym roku. A sobie życzę, by 2011 był cudownie lepszy od tego.
Cały ten rok był dla niej serią wzlotów i upadków, z przewagą tych ostatnich. Ale co z tego, że jej życie nie układało się tak, jak sobie wyobrażała, tworząc w głowie własny film ? To nie Ona, tylko pozostali aktorzy okazali się dupkami. Zamierzała przenieść akcję filmu do zupełnie nowego miejsca, gdzie zaangażuje całkiem nową obsadę. A nikt nie wiedział lepiej od Niej, jak skupić na sobie całą uwagę.
Wydarzyło się za mało i za dużo, było dużo śmiechu i niewiele mniej łez. Mimo wszystko napiszę udało mi się w tym roku. A sobie życzę, by 2011 był cudownie lepszy od tego.
Lubię zimę, ale tylko wtedy kiedy mogę sobie w dużym ciepłym swetrze z herbatą w dłoniach patrzeć przez okno i ją podziwiać. I uśmiechać się sama do siebie.
Ostatnie miesiące były bardzo chwiejne raz było dobrze na drugi raz źle a czasami było wspaniale. Zauważyłam, że mam problem z otworzeniem się przed niektórymi ludźmi,czuje się dobrze w ich towarzystwie, ale otwiera mi się taka blokada. Chyba należę do osób, które wolą słuchać co mówią inni, niż sama mam coś mówić. Ale przecież nie można zawsze tkwić w takim stanie. Powinnam to zmienić, ale jak. Nigdy nie miałam problemu z nawiązywaniem z ludźmi relacji.
A może taka blokada włącza mi się tylko przed Panem, Pan mnie onieśmiela?
Kiedy zostaje z Panem sam na sam, to nie tak, że nie staram się wymyślić tematu do rozmowy albo nie mam nic do powiedzenia. To jakiś strach mnie paraliżuje, że wszystko wylatuje mi z głowy.
A my nie zrobimy nic, na co ja mam ochotę.
Będziemy siedzieć i na siebie patrzeć całą noc.
Bo jestem tchórzem i nie mówię, co myślę.
Bo lubię trzymać wszystko w sobie.
Nieświadomość jest bardziej przyjemna.
Ostatnio również dopadł mnie błogi stan lenistwa.
W którym nie mam ochoty dosłownie na nic, pogoda za oknem też daje dużo do życzenia a ostatnie dni, kiedy musiałam udać się gdzieś mpk to była tragedia. Więcej czasu spędziłam w środkach komunikacji miejskiej, niż w tych miejscach w których miałam być.
Mam dzisiaj bardzo dużo do zrobienia, równie ciężko zapowiada mi się następujący tydzień, ciężkiej pracy.
Ostatnie miesiące były bardzo chwiejne raz było dobrze na drugi raz źle a czasami było wspaniale. Zauważyłam, że mam problem z otworzeniem się przed niektórymi ludźmi,czuje się dobrze w ich towarzystwie, ale otwiera mi się taka blokada. Chyba należę do osób, które wolą słuchać co mówią inni, niż sama mam coś mówić. Ale przecież nie można zawsze tkwić w takim stanie. Powinnam to zmienić, ale jak. Nigdy nie miałam problemu z nawiązywaniem z ludźmi relacji.
A może taka blokada włącza mi się tylko przed Panem, Pan mnie onieśmiela?
Kiedy zostaje z Panem sam na sam, to nie tak, że nie staram się wymyślić tematu do rozmowy albo nie mam nic do powiedzenia. To jakiś strach mnie paraliżuje, że wszystko wylatuje mi z głowy.
A my nie zrobimy nic, na co ja mam ochotę.
Będziemy siedzieć i na siebie patrzeć całą noc.
Bo jestem tchórzem i nie mówię, co myślę.
Bo lubię trzymać wszystko w sobie.
Nieświadomość jest bardziej przyjemna.
Ostatnio również dopadł mnie błogi stan lenistwa.
W którym nie mam ochoty dosłownie na nic, pogoda za oknem też daje dużo do życzenia a ostatnie dni, kiedy musiałam udać się gdzieś mpk to była tragedia. Więcej czasu spędziłam w środkach komunikacji miejskiej, niż w tych miejscach w których miałam być.
Mam dzisiaj bardzo dużo do zrobienia, równie ciężko zapowiada mi się następujący tydzień, ciężkiej pracy.
niedziela, 26.września.2010, 01:28
Nie powinnam patrzeć w przeszłość, która wielce przeminęła. Nie powinnam zawracać sobie głowy przyszłością, która nie nadeszła. Chyba wszystko we wszechświecie ma swój porządek, w obrotach Ziemi, ruchach gwiazd i zmianach pór roku. Lecz moje życie jest pełne chaosu, każdy zajmuje swoją pozycje, próbując się w tym jak najlepiej odnaleźć. Chyba nie znalazłam jeszcze swojego miejsca nie odnalazłam prawdziwej siebie. Ciągle szukam, poszukuje. Zapewne upłynie sporo czasu, zanim odnajdę właściwą drogę, którą powinnam podążać. Powinnam skupić się na tym co jest w tym momencie mojego życia, chociaż do końca nie potrafię pogodzić się z tym wszystkim co mnie otacza, mam inne spojrzenie na otaczającą rzeczywistość. Nie mogę pozwolić sobie na takie zmiany jak ja bym chciała, bo są one nie możliwe.
Patrzę w sufit i delikatnie się uśmiecham. Nic nie odpowiadam. Milczę.
My nie zrobimy nic na co ja mam ochotę. Będziemy siedzieć i się na siebie patrzeć.Nie poczujemy wzajemnego ciepła, nie dotkniemy. Tylko wciąż myślę o Tobie a chyba nie powinnam tego robić.
Patrzę w sufit i delikatnie się uśmiecham. Nic nie odpowiadam. Milczę.
My nie zrobimy nic na co ja mam ochotę. Będziemy siedzieć i się na siebie patrzeć.Nie poczujemy wzajemnego ciepła, nie dotkniemy. Tylko wciąż myślę o Tobie a chyba nie powinnam tego robić.
Milczenie.
Delikatne kłamstwa, tajemnicze twarze.
Dwie niezwykłe twarze, dwie oddzielne a jednocześnie te same, tylko nie sposób ich rozróżnić na pierwszy rzut oka, lecz każda jest dla kogo innego.
Spójrz w lustro, kogo widzisz ? Czy to osoba, którą chcesz być ? Czy może ktoś inny, kim miałaś być ? Osobą, którą miałaś być, ale nie udało się. Uwierz, że marzenia spełniają się każdego dnia. Bo tak jest.
Czasami zastanawiam się jakby to było, gdybym była całkiem inną osobą.
Miewam od pewnego czasu dziwne sny, chodź w pewnym sensie są miłe.
Przepraszam, że nieregularnie piszę.
Wyjeżdżam, dlatego postanowiłam coś napisać przed wyjazdem.
Po powrocie postaram się wszystko nadrobić.
A i znalazłam dzisiaj czterolistną koniczynkę.
Leżenie nocną na trawie i patrzenie w niebo. To jest to.
Delikatne kłamstwa, tajemnicze twarze.
Dwie niezwykłe twarze, dwie oddzielne a jednocześnie te same, tylko nie sposób ich rozróżnić na pierwszy rzut oka, lecz każda jest dla kogo innego.
Spójrz w lustro, kogo widzisz ? Czy to osoba, którą chcesz być ? Czy może ktoś inny, kim miałaś być ? Osobą, którą miałaś być, ale nie udało się. Uwierz, że marzenia spełniają się każdego dnia. Bo tak jest.
Czasami zastanawiam się jakby to było, gdybym była całkiem inną osobą.
Miewam od pewnego czasu dziwne sny, chodź w pewnym sensie są miłe.
Przepraszam, że nieregularnie piszę.
Wyjeżdżam, dlatego postanowiłam coś napisać przed wyjazdem.
Po powrocie postaram się wszystko nadrobić.
A i znalazłam dzisiaj czterolistną koniczynkę.
Leżenie nocną na trawie i patrzenie w niebo. To jest to.
wtorek, 18.maja.2010, 11:35
Nie wiem dlaczego zawsze jest taki problem, żeby zalogować się na tym portalu. Logowałam się ponad 10 minut.
Pogoda daje nam bardzo dużo do życzenia, ciągle pada i pada mam już tego serdecznie dość. Może dobrym pomysłem byłoby wybranie się do sklepu i zakup kaloszy, które są w taką pogodę nie zbędne.
Chociaż słuchanie jak krople deszczu pukają o parapet skłoniły mnie do wielu przemyśleń.
Chyba najwyższa pora aby nie odkładać marzeń na później.Ostatnio doszłam do wniosku, że jeżeli czegoś bardzo pragniemy wkońcu uda się to spełnić, tylko trzeba w to wierzyć i nie wątpić we własne marzenia. Chyba dzięki takiemu myśleniu zaczełam inaczej postrzegać świat, widzę rzeczy, których wcześniej nie widziałam. Jestem szczęśliwa !!ostatnio wymarzyłam sobie jak w zwiewnej sukience tańcze na deszczu i jestem wtedy bardzo szczęśliwa. Taki taniec wydaje mi się wspaniałym przeżyciem. Muszę chyba kiedyś tego spróbować.
Ostatnio miałam taki okres w którym bardzo często narzekałam na otaczających mnie ludzi i na siebie samą, teraz już wiem , że takie narzekanie nie zmieni postaci rzeczy. I nie narzekam już tyle, tak jak już wcześniej pisałam inaczej postrzegam świat. Wiele błachych rzeczy sprawia mi wielką radość. Wyznaczyłam sobie mały cel, który po mału zaczełam ralizować. Postaniowiłam, że uda mi się schudnąć by wejść w moje ulubine spodnie, które wiszą w szafie już dość długo bo nabrałam dość sporo nawadze.
Życie jest jak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety na opakowaniu, inni wolą spróbować jego zawartość.
Pogoda daje nam bardzo dużo do życzenia, ciągle pada i pada mam już tego serdecznie dość. Może dobrym pomysłem byłoby wybranie się do sklepu i zakup kaloszy, które są w taką pogodę nie zbędne.
Chociaż słuchanie jak krople deszczu pukają o parapet skłoniły mnie do wielu przemyśleń.
Chyba najwyższa pora aby nie odkładać marzeń na później.Ostatnio doszłam do wniosku, że jeżeli czegoś bardzo pragniemy wkońcu uda się to spełnić, tylko trzeba w to wierzyć i nie wątpić we własne marzenia. Chyba dzięki takiemu myśleniu zaczełam inaczej postrzegać świat, widzę rzeczy, których wcześniej nie widziałam. Jestem szczęśliwa !!ostatnio wymarzyłam sobie jak w zwiewnej sukience tańcze na deszczu i jestem wtedy bardzo szczęśliwa. Taki taniec wydaje mi się wspaniałym przeżyciem. Muszę chyba kiedyś tego spróbować.
Ostatnio miałam taki okres w którym bardzo często narzekałam na otaczających mnie ludzi i na siebie samą, teraz już wiem , że takie narzekanie nie zmieni postaci rzeczy. I nie narzekam już tyle, tak jak już wcześniej pisałam inaczej postrzegam świat. Wiele błachych rzeczy sprawia mi wielką radość. Wyznaczyłam sobie mały cel, który po mału zaczełam ralizować. Postaniowiłam, że uda mi się schudnąć by wejść w moje ulubine spodnie, które wiszą w szafie już dość długo bo nabrałam dość sporo nawadze.
Życie jest jak butelka dobrego wina. Niektórzy zadowalają się czytaniem etykiety na opakowaniu, inni wolą spróbować jego zawartość.
sobota, 3.kwietnia.2010, 00:42
Zgubiłam się jak małe dziecko, które zobaczyło lecący czerwony balonik i oddaliło się od opiekunów. Nie wiem gdzie jestem, a gdzie powinnam być. Jest mi ciężko zadbać o własne sprawy, których ilość mnie przerasta. Czeka mnie podjęcie wielu ważnych decyzji, które nie mogą długo czekać. Potrzebuje jednego spokojnego wieczoru bez obowiązków, który będę mogła poświęcić samej sobie w którym będę mogła przemyśleć wszystkie decyzje i podjąć jak najlepsze rozwiązania. Wieczór w którym zgaszę światło w swoim pokoju i będę upajać się zapachem świec i ich blaskiem, usiąść wygodnie z kieliszkiem czerwonego wina i powspominać swoje najmłodsze dzieciństwo. Jak dobrze było być beztroskim dzieckiem z marzeniami, jak dobrze było nie mieć problemów, chodząc codziennie z babcią na spacer za rękę i czekać z niecierpliwością na powrót rodziców z pracy. I chociaż teraz moje życie jest tak samo piękne, to czeka mnie wiele ważnych wyborów, które mogą zaważyć na moim dalszym życiu, podjęcie takich decyzji nie jest wcale takie łatwe, wiąże się z pewnego rodzaju problemami.
Dopisane dnia 18.04.2010 o godzinie 16.25
Nie wiem dlaczego im bardziej mi na czymś zależy i staram się, żeby było jak najlepiej to w takich momentach nic mi nie wychodzi i jest coraz gorzej. Nie mogę pozwolić sobie, żeby było źle, musi być dobrze. Wiem, że mogę wszystko naprawić i wiem również, że będzie dobrze ? Trzeba być pozytywnie nastawionym do wszystkiego. Nie zwracając uwagi na to co było to trzeba zebrać się w sobie i zacząć wszystko robić aby było dobrze. Tylko, żeby nie powtarzały się kwestie, że chcę czegoś i nie mogę tego osiągnąć. Ale najbardziej mnie boli, że ciężko pracuję, żeby osiągnąć dużo rzeczy. A inni nic nie muszą robić i osiągają rzeczy na które ja muszę ciężko pracować. Podobno głupi zawszę ma szczęście.
Dopisane dnia 18.04.2010 o godzinie 16.25
Nie wiem dlaczego im bardziej mi na czymś zależy i staram się, żeby było jak najlepiej to w takich momentach nic mi nie wychodzi i jest coraz gorzej. Nie mogę pozwolić sobie, żeby było źle, musi być dobrze. Wiem, że mogę wszystko naprawić i wiem również, że będzie dobrze ? Trzeba być pozytywnie nastawionym do wszystkiego. Nie zwracając uwagi na to co było to trzeba zebrać się w sobie i zacząć wszystko robić aby było dobrze. Tylko, żeby nie powtarzały się kwestie, że chcę czegoś i nie mogę tego osiągnąć. Ale najbardziej mnie boli, że ciężko pracuję, żeby osiągnąć dużo rzeczy. A inni nic nie muszą robić i osiągają rzeczy na które ja muszę ciężko pracować. Podobno głupi zawszę ma szczęście.
sobota, 13.lutego.2010, 23:03
- Klienci od lat zostawiają tu klucze. Zgłaszają się po nie po kilku dniach, czasami po kilku tygodniach.
- A co przez większość czasu?
- Przez większość czasu... leżą sobie w słoiku.
- Po co je trzymasz? Powinieneś je wyrzucić.
- Nie. Nie mógłbym.
- Dlaczego?
- Gdybym je wyrzucił, te drzwi zamknęłyby się na wieki. Czy to ja powinienem o tym decydować?
Dopisane dnia 14.02.2010 o godzinie 22.30
Czym różni się kłamstwo od nie mówienia prawdy??
Jakie mogą być ich konsekwencje ?
W końcu małe "kłamstwo" nigdy nie zaszkodzi, mowienie prawdy nie zawsze jest wygodne.
Nie zawsze mówimy o wszystkim i nawet nie chcemy wspominać o tym , bo według nas ONE są nieistotne, to tak jak rozmawiać o zeszło rocznym śniegu. Po co rozmawiać o czymś czego nie ma, a tak na prawdę jest tylko, że daleko i nie ma to dla tej osoby znaczenia. Właśnie dla tej osoby nie ma znaczenia !! Ale może właśnie druga osoba chciałaby usłyszeć prawdę i nie być okłamywany, chciałaby o tym wiedzieć, bo dla niej to nie jest zeszło roczny śnieg, którego nie ma, tylko dla niej on jest, jest daleko był zawsze i będzie.
Te słowa wypowiedziane i niewypowiedziane, te które nie powinny ujrzeć światła dziennego, te których nigdy nie powinniśmy wypowiadać. A jednak stało się powiedzieliśmy, czy zdajemy sobie sprawę z tego co powiedzieliśmy ? Nie zawszę, to dopiero później do nas dociera, zrobiliśmy to pod wpływem nagłego impulsu pod wpływem złości. Dopiero później do nas dociera, że to co powiedzieliśmy było błędem, że to nigdy nie powinno wyjść z naszy ust, a jednak się tak stało. Przepraszamy tą drugą osobę, bo wiemy, że nasze słowa były zbędne nie potrzebne. Druga osoba "przyjmuje" przeprosiny. Ale jak będą wyglądać dalsze ich kontakty ? Ja tego nie wiem, na pewno dużo się zmieni nie będzie tak jakbyło. Może pierwsza osoba zrozumie, że tej drugiej było z tym źle i musiała wkońcu powiedzieć to na głos, chociaż nie było to wygodne.
Przepraszam, że tak chaotycznie jest to napisane, nie moge zebrać myśli, żeby to napisać w jakiś logiczny sposób. Jeszczer raz przepraszam.
Pisana pod wpływem chwili i impulsu.
- A co przez większość czasu?
- Przez większość czasu... leżą sobie w słoiku.
- Po co je trzymasz? Powinieneś je wyrzucić.
- Nie. Nie mógłbym.
- Dlaczego?
- Gdybym je wyrzucił, te drzwi zamknęłyby się na wieki. Czy to ja powinienem o tym decydować?
Dopisane dnia 14.02.2010 o godzinie 22.30
Czym różni się kłamstwo od nie mówienia prawdy??
Jakie mogą być ich konsekwencje ?
W końcu małe "kłamstwo" nigdy nie zaszkodzi, mowienie prawdy nie zawsze jest wygodne.
Nie zawsze mówimy o wszystkim i nawet nie chcemy wspominać o tym , bo według nas ONE są nieistotne, to tak jak rozmawiać o zeszło rocznym śniegu. Po co rozmawiać o czymś czego nie ma, a tak na prawdę jest tylko, że daleko i nie ma to dla tej osoby znaczenia. Właśnie dla tej osoby nie ma znaczenia !! Ale może właśnie druga osoba chciałaby usłyszeć prawdę i nie być okłamywany, chciałaby o tym wiedzieć, bo dla niej to nie jest zeszło roczny śnieg, którego nie ma, tylko dla niej on jest, jest daleko był zawsze i będzie.
Te słowa wypowiedziane i niewypowiedziane, te które nie powinny ujrzeć światła dziennego, te których nigdy nie powinniśmy wypowiadać. A jednak stało się powiedzieliśmy, czy zdajemy sobie sprawę z tego co powiedzieliśmy ? Nie zawszę, to dopiero później do nas dociera, zrobiliśmy to pod wpływem nagłego impulsu pod wpływem złości. Dopiero później do nas dociera, że to co powiedzieliśmy było błędem, że to nigdy nie powinno wyjść z naszy ust, a jednak się tak stało. Przepraszamy tą drugą osobę, bo wiemy, że nasze słowa były zbędne nie potrzebne. Druga osoba "przyjmuje" przeprosiny. Ale jak będą wyglądać dalsze ich kontakty ? Ja tego nie wiem, na pewno dużo się zmieni nie będzie tak jakbyło. Może pierwsza osoba zrozumie, że tej drugiej było z tym źle i musiała wkońcu powiedzieć to na głos, chociaż nie było to wygodne.
Przepraszam, że tak chaotycznie jest to napisane, nie moge zebrać myśli, żeby to napisać w jakiś logiczny sposób. Jeszczer raz przepraszam.
Pisana pod wpływem chwili i impulsu.
Moje myśli są jak bałagan w mojej głowie. Czasem są jak nieład artystyczny. Ostatnio dużo myślałam nad pewnymi sprawami, wydaje mi się, że potrzebuje radykalnych zmian. Są dni kiedy człowiek coś sobie uświadamia, otwiera WREŚCIE oczy, zaczyna wierzyć i chceć a przedewszystkim zmienia się jego podejście do pewnych spraw. Tyle rzeczy jest na wyciągnięcie ręki, a my nie zdajemy sobie z tego sparwy, albo nie chcemy.
Marzenia spełnijcie się ?!
Marzenia spełnijcie się ?!
